Ładowanie
strony...
Bitdefender 2
Polski Komitet Normalizacyjny
Oponeo.pl
Documaster Event Cloud
Centrum Metrologii im. Zdzisława Rauszera
Kaspersky Endpoint Security Cloud
Berendsen Textile Service Sp. z o.o.
ilość produktów: suma zamówienia: koszty dostawy:

Sukces z jakością

Mirosław Bienioszek 0 komentarzy Quality Austria-Polska sp. z o.o.

Czym dla Pana jest jakość?

Nie chciałbym w tym miejscu podawać słownikowych definicji jakości. Uważam, że mówiąc o jakości, mówimy o pewnych regułach, które są akceptowalne zarówno przez jedną osobę, jak i przez większą grupę odbiorców. W jakości nie ma miejsca na przejawy egoizmu. Jakość uczy akceptacji wymagań drugiej strony i obliguje do zaakceptowania również samego siebie. Samoakceptacja musi mieścić się w wyznaczonych przez każdego ramach działalności. Jeżeli te granice zostaną przekroczone, wówczas realizacja zadania nie będzie spójna z pasją, bez której trudno mówić o zadowoleniu. Inaczej mówiąc, pomimo że nie do końca się z czymś zgadzam, to jeżeli podejmuję się realizacji czegokolwiek na zamówienie drugiej strony, muszę to zrobić w taki sposób, aby zamawiający był w pełni zadowolony. Nie ma tutaj miejsca na jakiekolwiek niedoskonałości. Systemy zarządzania są między innymi potrzebne po to, aby hamować subiektywne przekonania co do wyników pracy. Dzięki wyodrębnionym procesom i kontrolowanej działalności wynik mojej pracy powinien być zawsze zgodny z oczekiwaniami zamawiającego.

Swoją karierę zawodową rozpoczął Pan od współpracy z niemieckimi jednostkami certyfikującymi, proszę o krótkie podsumowanie jej przebiegu.

Los tak chciał, że moja kariera zawodowa związana była od początku z firmami wywodzącymi się z rynku niemieckiego. Pracując dla takich firm jak Robert Bosch GmbH, REWE Group czy też Leiber Group, nauczyłem się nie tylko języka niemieckiego, ale również poznałem pewną kulturę pracy. Nie miałem okazji zapoznać się z funkcjonowaniem firm w Polsce u schyłku lat 80. i 90. To i dobrze. Ja wyrastałem w duchu realizacji pewnych rzeczy wynikających z potrzeb rynku, na którym można się było utrzymać tylko i wyłącznie wtedy, gdy produkt końcowy każdej pracy został przez ten rynek zaakceptowany. „Jak coś robisz, to rób to dobrze” – tak zawsze mówili do mnie mój dziadek i ojciec. Później ta dewiza towarzyszyła mi podczas mojej pracy. Być może dlatego zainteresowałem się pod koniec lat 90. systemami zarządzania.

Powoli dojrzewałem do tego, aby moje doświadczenie zawodowe przełożyć na nasz rynek. W tym czasie już wszyscy wiedzieli, że przyszłość naszego kraju zależeć będzie od sprawności transformacji i zastosowania nowoczesnych rozwiązań, a ze względu na położenie Polski w Europie strategicznym jej partnerem gospodarczym będą Niemcy. Z tego też względu polskim przedsiębiorcom potrzebna była wiedza, co robić i przede wszystkim jak robić, aby zadowolić tamtych klientów. Doskonałą okazją ku temu była możliwość podjęcia pracy w jednostce certyfikującej systemy zarządzania. Była nią firma TÜV Nord Polska. Tam – jako osoba odpowiedzialna za rozwój oraz audytor systemów zarządzania – mogłem w pełni realizować swoje zamierzenia. Oczywiście w tej firmie zdobywałem również doświadczenie menedżerskie, a moim mentorem był ówczesny jej prezes – Pan Henryk Lukaszczyk.

Moja wiedza i doświadczenie zostało zauważone przez zarządy innych jednostek certyfikacyjnych, które wywodzą się z rynku austriackiego. W 2011 roku zostałem powołany na prezesa zarządu dwóch firm: Quality Austria-Polska sp. z o.o. oraz CIS-Certification & Information Security Services sp. z o.o. Różnica pomiędzy tymi firmami polega na tym, że Quality Austria-Polska zajmuje się certyfikacją i szkoleniami we wszystkich obszarach za wyjątkiem tematów związanych z bezpieczeństwem informacji, zaś CIS-Certification specjalizuje się tylko i wyłącznie w tematyce bezpieczeństwa informacji. Ubiegając Pana pytanie, czy widzę jakąś różnicę pomiędzy jednostkami certyfikacyjnymi pochodzącymi z Niemiec a obecnymi, które wywodzą się z rynku austriackiego, odpowiem krótko: nie ma żadnej różnicy. Czołowe jednostki certyfikacyjne pochodzące z rynku niemieckiego, austriackiego czy też szwajcarskiego ściśle ze sobą współpracują. Bardzo często wiele dokumentów postępowań, procedur, list kontrolnych (checklist) jest takich samych we wszystkich tych trzech krajach.

Co odróżnia Quality Austria od innych jednostek certyfikujących na polskim rynku?

Czynników, które wyróżniają Quality Austria spośród innych jednostek certyfikacyjnych na polskim rynku, jest kilka. Przede wszystkim Quality Austria buduje partnerstwo z organizacjami, które szczególną wagę przywiązują do systemów zarządzania i jakości oferowanych przez nie produktów i usług. Wynika to z wizji naszego przedsiębiorstwa – sloganu „Sukces z jakością” – którą konsekwentnie stosujemy w trakcie świadczonych przez nas usług certyfikacyjnych, weryfikacyjnych, przeprowadzanych ekspertyz i szkoleń. Konsekwentnie rozbudowywane know-how, krajowa, jak i międzynarodowa sieć współpracy w połączeniu z praktyką podczas realizowanych prac stanowią podłoże osiągnięcia sukcesu przez naszych klientów.

Quality Austria postawiła sobie ambitny cel, aby jakość w przedsiębiorstwach była konsekwentnie poprawiana zarówno przez zintegrowane systemy zarządzania, przez audyty, ocenę, przez krajowe i międzynarodowe szkolenia, jak i przez aktualną naukę połączoną z praktyką. Dzięki temu, iż pracownicy Quality Austria z całego świata reprezentują naszą jednostkę we wszystkich odpowiednich gremiach normalizacyjnych (Technical Committees), możemy – jako współtwórcy międzynarodowych standardów – na bieżąco informować naszych klientów o nadchodzących zmianach i aktualnych trendach.

Ponadto za sprawą przeprowadzenia ponad 32 000 certyfikacji w organizacjach działających na różnych obszarach i o różnej wielkości Quality Austria stała się marką rozpoznawalną na całym świecie. Zapewnia to naszym klientom gwarancję długoletniej współpracy i przekazanie ich organizacjom znaczącego know-how wynikającego z naszego doświadczenia.

Certyfikaty wystawiane przez Quality Austria wzbudzają zaufanie, ponieważ potwierdzają spełnienie wymagań norm międzynarodowych. Nasze certyfikaty otwierają możliwości wejścia na nowe rynki oraz posiadają bardzo wysoki stopień zaufania, co – formułując inaczej – oznacza, że klienci certyfikowanych przez nas organizacji ufają naszym certyfikatom. Przeprowadzane audyty są również dla organizacji źródłem wiedzy: poprawiają w firmach ich procesy zarządcze oraz przyczyniają się do większego i szybszego ich rozwoju. Dodatkowo każdego roku Quality Austria kształci ponad 6500 osób. Bardzo wiele z nich decyduje się na zdawanie końcowych egzaminów. Ich pozytywne wyniki są państwowym potwierdzeniem posiadanych i uznanych na arenie międzynarodowej certyfikatów osobowych. Quality Austria-Polska w roku 2015 wprowadza do swojej oferty szkoleniowej również możliwość uzyskania certyfikatów akredytowanych. W odróżnieniu od wielu innych certyfikatów, które można otrzymać na polskim rynku szkoleniowym, to właśnie Quality Austria jako jedna z nielicznych oferuje całą gamę szkoleń opatrzonych znakiem akredytacyjnym. Znak ten potwierdza, iż dane szkolenie odbyło się zgodnie z programem zatwierdzonym przez daną narodową jednostkę akredytacyjną. Takie certyfikaty znajdą uznanie w każdym kraju na świecie.

Bardzo dobre opinie naszych klientów o realizowanych przez nas usługach znalazły swoje potwierdzenie w niezależnych badaniach instytutu Karmasin Motivforschung. Wszystkie te wyróżnienia potwierdzają, że preferowany przez naszą jednostkę „Sukces z jakością” to właściwa droga dla wielu organizacji w celu ich trwałego i ciągłego rozwoju.

Siedzibą Quality Austria jest piękny, reprezentacyjny pałacyk w Mikołowie. Co zadecydowało o takiej lokalizacji – z dala od zatłoczonej stolicy, lecz zaledwie kilka kilometrów od serca aglomeracji górnośląskiej, czyli Katowic?

Z tym pałacykiem to może pewna przesada. To oczywiście budynek bardzo atrakcyjny, przypominający swą architekturą pewne zabytkowe kamienice Wiednia. Dlaczego natomiast Mikołów – jest kilka przyczyn. Pierwsza jest taka, że otwierając biuro np. w Warszawie, nie mógłbym być obecny codziennie w pracy. Ja uważałem natomiast, że na początku działania naszych firm moja codzienna obecność na miejscu, gdzie realizowane są główne procesy, jest nieodzowna. Budowanie pewnej kultury w naszych firmach możliwe będzie tylko i wyłącznie wówczas, gdy będę miał możliwość ciągłego kontaktu ze wszystkimi osobami, które są z naszymi firmami związane. Dlatego też etap naszej reprezentacji w stolicy naszego kraju odłożyliśmy na lata późniejsze. Bardzo możliwe, że jeszcze w roku 2015 ten cel zostanie przez nas zrealizowany.

Innym powodem był fakt coraz to lepszej infrastruktury informatycznej w naszym kraju. To, czy nasza siedziba znajdowałaby się w centrum np. Katowic, czy na obrzeżach tego miasta, dla naszych potencjalnych klientów nie ma większego znaczenia. Co więcej, dla wielu z nich nasza obecna siedziba to szybszy dojazd do nas, możliwość bezpłatnego parkowania, jak również bezpieczeństwo, gdyż goście, przyjeżdżając do nas do Mikołowa np. na szkolenia, w pełni oddają się pod naszą opiekę.

Jeszcze innym powodem był aspekt finansowy. Naszym strategicznym celem od samego początku działalności jest doskonała obsługa naszych klientów. Mogliśmy to zagwarantować, posiadając odpowiednią infrastrukturę zarówno dla naszych klientów, jak i naszego zatrudnionego personelu. Obecna siedziba zapewnia nam realizację i tych przesłanek.

Czym zajmuje się CIS-Certification i jakie jest jego miejsce w grupie Quality Austria?

W skali międzynarodowej CIS-Certification & Information Security Services jest jedną z najbardziej poważanych instytucji w zakresie bezpieczeństwa systemów informacyjnych. Firma CIS należy do pięciu najbardziej prestiżowych instytucji tego typu na świecie. Siedziba główna CIS-International mieści się w Wiedniu, jednakże jednostka działa w skali ogólnoświatowej, przejawiając szczególną aktywność w krajach Europy Środkowej (Polska, Republika Czeska, Słowacja, Węgry, Szwajcaria i Niemcy). Jest również obecna w Azji (Chiny, Japonia, Katar, Indie), Ameryce Północnej (USA, Kanada) oraz Ameryce Południowej (Kolumbia). Klient znajdujący się na tych rynkach otrzymuje w ten sposób kompletny zestaw usług w zakresie bezpieczeństwa informacji, takich jak: certyfikacja wg standardów ISO 27001 (bezpieczeństwo informacji), ISO 20000 (bezpieczeństwo usług IT) oraz ANSI/TIA 942 lub EN 50600 (bezpieczeństwo data center), audyty nadzorujące, przegląd systemów bezpieczeństwa zarówno od strony technicznej, jak i dokumentacyjnej oraz akredytowane programy szkoleniowe (Manager i auditor bezpieczeństwa informacji wg ISO 27001).

CIS-Certification & Information Security Services oraz jej organ akredytacyjny, austriackie Ministerstwo Gospodarki i Pracy (BMWA), są członkami i sygnatariuszami EA (European Cooperation for Accreditation), IAF (International Accreditation Forum) oraz wielu innych gremiów międzynarodowych.

Uznanie na rynku światowym jednostka zyskała przede wszystkim poprzez skupienie się wyłącz-nie na zagadnieniach SZBI (systemach zarządzania bezpieczeństwem informacji łącznie z ICT), ponieważ zdaje sobie sprawę z ich wagi i wysokiego wyspecjalizowania, swoim klientom zapewnia najwyższą fachowość usług.

Pozostałe usługi w zakresie certyfikacji i szkoleń, dotyczące innych standardów, CIS oferuje swoim klientom w oparciu o współpracę z Quality Austria. Poprzez współpracę obu jednostek certyfikacyjnych klienci mogą skorzystać z pożądanego efektu synergii w postaci szerokiej oferty szkoleń lub kompleksowej certyfikacji m.in. wg norm ISO 9001, ISO 14001, EMAS, VDA 6.x, ISO/TS 16949, OHSAS 18001 na konkurencyjnych warunkach cenowych. Ponadto w ramach współpracy klient po pozytywnym przejściu audytu certyfikacyjnego otrzymuje dwa prestiżowe akredytowane certyfikaty – jeden firmy CIS-CERT oraz drugi firmy Quality Austria. Dodatkowo klient uzyskuje certyfikat sieci IQNet, której członkiem jest Quality Austria.

Jak Pan ocenia współpracę z PCA na tle innych jednostek akredytujących w Europie?

Nie mamy zbyt wielkiego doświadczenia we współpracy z polskim organem akredytacyjnym, ja-kim jest Polskie Centrum Akredytacji. Mogę tylko powiedzieć, że otrzymanie uprawnień do przeprowadzania audytów trzeciej strony w Niemczech czy też w Austrii jest o wiele trudniejsze i bardziej kosztowne. W Austrii koszt uzyskania akredytacji na któryś z systemów może wynieść nawet 100 tys. euro. W Polsce to kwota kilkunastu tysięcy złotych, dlatego też na rynku polskim usługi certyfikacyjne oferuje wiele jednostek certyfikacyjnych. Uważam, że za dużo i z tego faktu wynikają pewne problemy. Z ekonomicznego punktu widzenia na obszarze certyfikacji, patrząc z perspektywy jednostek certyfikacyjnych, podaż przewyższa popyt. Wobec tego faktu jednostki certyfikacyjne zamiast koncentrować się na swojej właściwej roli, jaką jest obiektywna ocena systemu i pozostawianie wartości dodanej w postaci spostrzeżeń i uwag, skupiają się na oferowaniu usług za jak najniższą cenę. O ile cena dla firm certyfikowanych jest i powinna być ważnym kryterium wyboru, o tyle często bywa tak, że jednostki certyfikacyjne oferujące niską cenę realizują proces certyfikacji nierzetelnie. Takie postępowanie oczywiście kłóci się z celem działalności certyfikacyjnej, ponieważ pozostawia nieprawdziwy obraz certyfikowanego podmiotu. Jednostki takie nie posiadają również przez to środków na kształcenie swoich audytorów, a posyłając niekompetentne osoby do firm, wprowadzają chaos w obszarze certyfikacji, jak również niesmak ze strony klientów w stosunku do osób zajmujących się systemami zarządzania. Po każdym audycie realizowanym przez kompetentne osoby powinny być pozostawione wytyczne do doskonalenia. Nie ma firm doskonałych. Każda firma wymaga ciągłego rozwoju i doskonalenia się, aby sprostać wymaganiom rynkowym. Kompetentni audytorzy to osoby, które potrafią podpowiedzieć, pokazać właściwy kierunek rozwoju, aby certyfikowane organizacje były lepsze od tych niecertyfikowanych.

Standard ISO to rozbudowany system certyfikacji i akredytacji. Czy – Pana zdaniem – piętą achillesową tego systemu nie jest całkowity brak nadzoru nad konsultantami, którzy budują systemy zarządzania, działając często jak przedstawiciele handlowi jednostek certyfikujących?

Uważam, że problem tkwi w czymś innym. Systemy zarządzania to tylko wytyczne do stosowania. To doskonałe narzędzia, które mogą być wykorzystywane przez menedżerów, aby usprawnić funkcjonowanie firmy, ale również procesów zarządczych. Menedżerowie muszą mieć czas na tworzenie wizji działalności przedsiębiorstwa, muszą mieć wiedzę na temat rynku, na którym działają, muszą tworzyć strategie rozwojowe dla swoich firm. Prawidłowo wdrożone systemy zarządzania dostarczają menedżerom podstawowych informacji, jak funkcjonuje przedsiębiorstwo. Są informowani, czy ustanowione cele są realizowane. Dzięki takim informacjom, których dostarczają osoby odpowiedzialne za przebieg procesów w firmie, menedżerowie mogą zająć się tematami, za które są odpowiedzialni. Jeżeli będzie takie zrozumienie tematu potrzeby wdrożenia systemu zarządzania, wówczas menedżerowie, podejmując decyzję o wdrożeniu systemu, kierować się będą kompetencjami osób, które mają im pomóc osiągnąć ten cel. Już na wstępie sprecyzują swoje wymagania. Niestety, menedżerowie, często nie znając narzędzia, jakimi są systemy zarządzania, podejmują decyzję wynikającą z innych przesłanek, takich jak np.: konkurencja posiada już certyfikat lub taki certyfikat wymagany jest przez kontrahenta. W takim przypadku, niestety, nie znając faktycznych zalet wynikających z wdrożonego systemu, decyzje o wyborze firmy konsultingowej podejmowane są na podstawie kryterium ceny za taką usługę. Wówczas efekt w postaci uzyskania certyfikatu zostanie być może osiągnięty, ale taki system nie funkcjonuje. Jest niezrozumiały i – w rzeczy samej – nieprzydatny firmie. Proszę pamiętać o jednym, że na jakości swoich wyrobów czy też usług swe potęgi zbudowały takie firmy jak Siemens, Kapsch, Sattler AG, nie mówiąc o całej branży motoryzacyjnej czy też lotniczej. Wszystkie rozpoznawalne marki na świecie podkreślają, że jednym z podstawowych kryteriów ich sukcesu zawsze była jakość wyrobów i usług.

Co – Pana zdaniem – jest przyczyną utraty popularności standardu ISO 9001 w Polsce?

Sądzę, iż trudno wskazać tylko jeden powód, przyczynę utraty popularności normy ISO 9001 w Polsce. Gdyby tak było, byłoby to zbyt proste. Jak zazwyczaj, tak i w tym przypadku nałożenie kilku czynników spowodowało utratę popularności, a myślę, że można posunąć się krok dalej. Uważam, że jednym z wielu powodów była utrata zaufania do certyfikacji systemów zarządzania jakością i certyfikatu ISO 9001 jako elementu wyróżniającego organizacje na rynku.

Jednym z naturalnych powodów zmniejszenia liczby wydawanych certyfikatów ISO 9001 jest rozwój standaryzacji. Wraz z rozwojem niektórych branż norma ISO 9001 okazywała się niewystarczająca. Taka sytuacja miała miejsce np. w branży spożywczej, motoryzacji, kolejnictwie czy też służbie zdrowia. Rozwój potrzeb branż skutkował powstaniem standardów np. BRC, IFS, IRIS, norm EN 15224 i innych. Stąd też naturalną konsekwencją było odstąpienie od certyfikacji ISO 9001, tym bardziej że niektóre standardy zostały na ISO 9001 oparte (np. ISO/TS 16949, EN 15224).

Dużo ważniejsze są pozostałe powody, ponieważ to one w sposób bezpośredni wskazują na spadek zainteresowania. Przy certyfikacji mamy do czynienia z dwiema stronami tego procesu: jednostką certyfikacyjną oraz organizacją poddającą się certyfikacji. Odnosząc to bezpośrednio do sytuacji rynkowej, to wykonawca usługi i jej klient. Sądzę, że zadziałały tutaj po prostu prawa rynku. Teoretycznie nie powinny one mieć miejsca w procesach certyfikacji, ponieważ to rynek w pewnym stopniu regulowany i nadzorowany. Skoro jednak zadziałały, jest to dowód na niewłaściwą regulację i nadzór rynku, a przynajmniej jakiejś jego części. W wyniku braku właściwego nadzoru zadziałały prawa rynku w zakresie popytu i podaży. Jak już wspomniałem wcześniej, jednostki certyfikacyjne rozpoczęły walkę cenową przy akceptacji sporej części klientów, skutkuje to również w długofalowej perspektywie obniżaniem jakości usług certyfikacyjnych. I tak naprawdę w ten sposób rozpoczęła fala, w której kotłują się „słabe” usługi certyfikacyjne, „słabe” jakościowo szkolenia, „słabe” poziomy kompetencji pełnomocników i audytorów wewnętrznych, słabe, słabe, słabe… Oczywiście to spore uogólnienie, ale jakość na rynku przestała zajmować zaszczytne miejsce. Do tego spadku wartości przyczyniły się też kolejne słabości firm konsultingowych, doradców i wdrożeniowców oraz chęć pójścia na skróty przez organizacje. Jest to temat zbyt obszerny, by się nim teraz zająć, ale ze względu na jego ważność, chciałem go przynajmniej zasygnalizować. Niestety, wszystko to ma miejsce przy niewłaściwym nadzorze rynku ze strony organizacji, które są do tego powołane.

Bardzo duże piętno na tej sytuacji odcisnęła gospodarka globalna. Przenoszenie produkcji w kraje nisko kosztowe i skala importu z rynków azjatyckich to również pośrednia przyczyna takiego stanu rzeczy. Nie można w tym momencie nie wspomnieć o aspekcie zasobności, czy to konsumentów, czy organizacji. Ten czynnik poprzez zachowania konsumenckie wpływa w sposób znaczący na kształtowanie popytu na dobra w postaci towarów i usług, w których cenie znajdują się kalkulowane koszty jakości. Przynajmniej powinny, mówię: powinny, bo tutaj również możemy zauważyć sporą nieprawidłowość. Często spotykany jest fakt budowania i funkcjonowania wewnątrz organizacji systemu zarządzania jakością w oderwaniu od ekonomii. Systemy zarządzania winny wiązać się z finansami, ich stosowanie musi mieć skutek finansowy jako jedną z perspektyw. Wypaczenie tego podejścia skutkuje rozczarowaniami w organizacjach, które po powieszeniu na ścianach gabinetu certyfikatów zasiadały i oczekiwały rynkowego sukcesu. To niezrozumienie idei.

Czy nowe wydanie normy ISO 9001 – Pana zdaniem – przyczyni się do wzrostu zainteresowania tym standardem?

Jestem o tym przekonany! Nowelizacja przyczyni się do wzrostu zainteresowania z kilku powodów. Po pierwsze zmiany, które będą miały miejsce w standardzie, nie będą jedynie kosmetyczne, jak przy poprzedniej rewizji. To zmiana na miarę nowelizacji w roku 2000. Jak powiedział jeden z trenerów Quality Austria-Polska: to ewolucyjna zmiana z „zarządzania jakością” w „jakość zarządzania”. I coś w tym jest. Całokształt zmian w normie ISO 9001 w większym stopniu wpływa również na jej uniwersalność i stosowalność w organizacjach o różnej wielkości. Eliminacja pewnych sztywnych rozwiązań w zakresie dokumentacji oraz elementów związanych z samym zarządzaniem jakością czynią tę normę łatwiejszą do zastosowania, szczególnie w małych organizacjach. Usunięcie barier w stosowalności normy zgłaszanych do ISO przez rynek, powinno wpłynąć pozytywnie na wizerunek samej normy. Dość długi okres bez zmian w normie pozostawił ją w tyle za zmieniającymi się warunkami gospodarczymi i technologiami. Po prostu zestarzała nam się norma ISO 9001.

Jakie zmiany w nowym wydaniu ISO 9001 uważa Pan za najważniejsze?

Moglibyśmy na ten temat długo rozmawiać, ale spróbujmy wyłonić kilka znaczących, takich, które globalnie zmieniają podejście do systemu zarządzania jakością. Wspomniane wcześniej zmiany w zakresie dokumentacji już pominę.

Duże zmiany, ważne zmiany znajdziemy w normie w zakresie odpowiedzialności organizacji. Ta odpowiedzialność jest dużo szerzej potraktowana niż w wersji normy ISO 9001 jeszcze obowiązującej. One w obecnej wersji również są, niestety, trochę ukryte, a skoro nie są wymaganiem wprost, to użytkownicy norm nie traktowali tego jako obligatoryjnego elementu. Zmiany w odpowiedzialności zawarte są w punktach normy ISO 9001:2015 np. związanych z kontekstem organizacji, stronami zainteresowanymi, projektowaniem. Podniesienie tych obszarów w nowej normie z jednej strony jest czymś nowym, jeżeli patrzymy na tekst normy wprost, z drugiej strony wiele organizacji, w których systemy zarządzania są wysoce rozwinięte i dojrzałe, spełnia ten element już dzisiaj. Zmiany w obszarze projektowania wyrównują temat odpowiedzialności w systemach zarządzania do poziomu odpowiedzialności za produkt zawarty w dyrektywach i rozporządzeniach Unii Europejskiej.

Kolejną zmianą wpływającą w sposób znaczący na podejście do certyfikacji systemów zarządzania jest trochę inne podejście do funkcji pełnomocnika ds. systemu zarządzania. Brak bezpośredniego wymagania w normie pozwala na większą elastyczność systemów w małych organizacjach. Takie rozwiązanie eliminuje znaczną przeszkodę, która ma miejsce w małych organizacjach, związaną z zachowaniem niezależności. Również zmienia to podejście do konieczności outsourcingu funkcji pełnomocnika. Tam, gdzie było to sztucznym rozwiązaniem, po opublikowaniu ISO 9001:2015 już koniecznością nie będzie. Kierownictwo organizacji, przejmując część odpowiedzialności na siebie i rozdzielając inne funkcje personelowi firmy, praktycznie nie musi zatrudniać dodatkowej osoby z zewnątrz do utrzymania systemu zarządzania jakością. To jeden z problemów istniejących w dzisiejszym stanie rzeczy, czyli usługa pełnomocnika świadczona przez konsultantów, firmy doradcze wobec organizacji. Taki stan wypaczył podejście do systemów zarządzania jakością, nie doszłoby do tego, gdybyśmy brali pod uwagę skuteczność i efektywność SZJ. Samo w sobie rozwiązanie nie jest złe, można wskazać kilkadziesiąt przykładów organizacji, które stosują taki model i ich system działa w sposób modelowy. Natomiast nie może to być stosowane jako próba obejścia wymagań normy, ponieważ konsekwencje takiej idei w dłuższej perspektywie są fatalne dla organizacji.

Wprowadzenie do normy obszaru związanego z zarządzaniem ryzykiem to kolejna zmiana. W nowej wersji ISO 9001 zarządzanie ryzykiem i stosowanie samego w sobie systemu zarządzania jakością zastępuje nam działania zapobiegawcze. Nowa wersja normy wskazuje zarządzanie ryzykiem jako element do zastosowania w kilku miejscach i na różnych poziomach systemu zarządzania jakością. Takie podejście zbliża nas do zastosowania rozwiązań już opisanych w innych normach, np. serii norm ISO 27000, ISO 22301 czy też ISO 31000, mówiącej już wprost o zarządzaniu ryzykiem. Myślę, że organizacje stosujące systemy zarządzania jakością możemy podzielić na trzy grupy:

– organizacje o wysoko rozwiniętych systemach zarządzania – takie, które stosują już zarządzanie ryzykiem, również w związku z wymaganiami innych norm. Te organizacje zmiany do SZJ wprowadzą tak naprawdę w sposób kosmetyczny, jeżeli już nie posiadają tego zaimplementowanego w SZJ;

– organizacje działające zgodnie z elementami zarządzania ryzykiem – czasem w sposób nie do końca świadomy. Te organizacje będą wymagały zdobycia wiedzy w obszarze zarządzania ryzykiem, by usystematyzować podejście, opracować ramy robocze i stosować je skutecznie dla organizacji.

– zostaje ostatnia grupa organizacji, które nie miały z tym tematem do czynienia. Tutaj zakres prac będzie dość duży, również ze względu na to, iż w nowej normie postępowanie z ryzykiem występuje na kilku poziomach zarządzania.

Jakie standardy odegrają znaczącą rolę – Pana zdaniem – na rynku certyfikacyjnym w Polsce?

To dość trudne pytanie, ponieważ zależy, z jakiej perspektywy na nie patrzymy. Myślę, że nie pojawi się jeden czarny koń rynku. W dniu dzisiejszym rozwój standaryzacji jest na tak zaawansowanym poziomie, że znaczące siły na rynku certyfikacji będą się rozkładać w sposób proporcjonalny do sektorów gospodarki. To rozwój danego sektora czy też branży skutkuje potrzebą zapewnienia wiarygodności poprzez certyfikację. Takie potrzeby od dłuższego czasu można zaobserwować w branży spożywczej, gdzie nasi rodzimi producenci, oprócz obsługi rynku krajowego, również poprzez eksport współpracują z Europą, jak i krajami spoza niej. Tutaj certyfikacja odgrywa znaczącą rolę w standardach takich jak ISO 22000, IFS czy BRC. Również obszary techniczne przemysłu rozwijają się w zakresie certyfikacji, stosowanie standardów np. EN 1090 w zakresie konstrukcji stalowych, norm ISO 3834 w spawalnictwie, standardów IRIS czy ECM w kolejnictwie ma już dzisiaj miejsce i się rozwija. Dynamiczną zmianę w stosunku do lat ubiegłych można zaobserwować w gospodarce leśnej i łańcuchu pochodzenia dostaw z produktów leśnych. Mówimy tu o certyfikacjach w zgodności ze standardami PEFC i FSC oraz PEFC CoC i FSC CoC. Ostatnim obszarem, który wolno, ale stabilnie się rozwija, to systemy zarządzania bezpieczeństwem informacji, zarządzania ryzykiem oraz ciągłością działania. Tutaj mamy wysoko rozwinięte normy ISO 27001, normę ISO 31000 oraz ISO 22301. Myślę, iż obszarem, który będzie się rozwijał w dłuższej perspektywie, to systemy zarządzania środowiskowego i efektywność energetyczna. Wynika to przede wszystkim z kierunków przyjętych przez Unię Europejską w zakresie ochrony środowiska oraz z nowej perspektywy opartej na funduszach unijnych.

Jakie plany na rok 2016 ma Quality Austria?

W roku 2016 przede wszystkim chcemy wykorzystać nasze szczególne kompetencje w obszarze rewizji norm ISO 9001 oraz ISO 14001. Nasza organizacja Quality Austria bierze czynny udział w procesie tworzenia tych norm. Już dzisiaj posiadamy liczne programy szkoleniowe, które pozwolą zainteresowanym pozyskać wiedzę, aby spokojnie przygotowywać się do zmiany normy lub do jej wdrożenia od podstaw. Jestem przekonany, że w przypadku rewizji norm nasza oferta jest najbogatsza na rynku polskim. Oferujemy nie tylko krótkie programy informacyjne, ale również poszerzone szkolenia dla pełnomocników, audytorów czy też innych pracowników. Oferujemy także ocenę systemu na zasadzie porównania stanu zastanego do oczekiwanego. Realizujemy to poprzez tzw. delta audity. Prowadzimy również szkolenia z zakresu zarządzania ryzykiem czy też wykorzystywania narzędzi do robienia takiej oceny, tzw. risk scan. Nasi trenerzy już kilkakrotnie w tym roku uczestniczyli w szkoleniach w Polsce i w Austrii, aby kompetentnie dalej tę wiedzę przekazywać.

Innym naszym celem strategicznym jest otwarcie oddziału w Warszawie. Oddział ten nie będzie pełnił tylko roli biura handlowego. Docelowo realizowane tam będą również procesy operacyjne. Mówiąc o biurze w Warszawie, mam na myśli zarówno oddział firmy Quality Austria-Polska, jak i firmy CIS-Certification.

Świadczymy usługi na terenie całej Polski. Dlatego też ciągle powiększamy naszą kadrę o nowych audytorów i trenerów. Chcemy, aby byli jak najbliżej naszych klientów, dostępni nie tylko w trakcie audytu czy szkolenia, ale również i wtedy, kiedy klient potrzebuje naszej pomocy. Jeszcze innym celem jest wzmocnienie naszej aktywności w obszarze szkoleń. Już oferujemy szkolenia z zakresu zarządzania ryzykiem, ciągłości działania czy też akredytowane szkolenia z zakresu bezpieczeństwa informacji. Nie znam żadnej innej firmy w Polsce, która w obszarze bezpieczeństwa informacji oferuje szkolenia ze znakiem jednostki akredytacyjnej. Uzyskane certyfikaty ze znakiem akredytacyjnym są honorowane w każdym państwie na świecie. Konrad Scheiber (CEO Quality Austria) powiedział kiedyś, iż dla zabawy można iść na każde szkolenie. Ważne jest, co samo szkolenie komuś daje i co po nim pozostaje. Każdy, kto wybiera firmę szkoleniową, powinien oddzielić ziarno od plew. Wówczas ma szansę na dokonanie właściwego wyboru, aby czas na szkoleniu nie był zmarnowany, a wydane pieniądze nie zostały wyrzucone w przysłowiowe błoto.

W roku 2016 niewątpliwie dalej będziemy pracować nad rozwojem naszych marek Quality Austria-Polska i CIS-Certification. To działania typu never ending story. W naszej działalności pojawiają się ciągle nowe tematy rozwojowe, nowe standardy certyfikacyjne. Wówczas do pozyskania odpowiedniej wiedzy właściwym adresem jest współpraca z takimi firmami jak nasza.

30 wrzesień 2015
Polski Komitet Normalizacyjny

Rozmówca: Mirosław Bienioszek

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Od 2011 roku jest Prezesem Zarządu firm Quality Austria-Polska Sp. z o. o. i CIS - Certification & Information Security Services Sp. z o. o. Od 14 lat jest Audytorem Systemów Zarządzania. Od 13 lat pracuje na stanowiskach kierowniczych w różnych jednostkach certyfikujących. Specjalizuje się w przeprowadzaniu certyfikacji systemów zarządzania oraz szkoleń dla menedżerów, audytorów, pełnomocników i pracowników firm. Posiada również wykształcenie techniczne. Ukończył liczne kursy i szkolenia w Polsce i za granicą, głównie w Niemczech i w Austrii. Przeprowadził kilkaset audytów, zna bardzo dobrze specyfikę funkcjonowania polskich i zagranicznych przedsiębiorców. Przez kilka lat pracował w firmie Robert Bosch GmbH w Niemczech. W Polsce doświadczenie zawodowe zdobywał w takich firmach jak: Koncern REWE, Leiber, TNP.

Tagi

ISO, certyfikacja, akredytacja, ISO 9001:2015, Austria, Quality-Austria, CIS-Certification

Publikacje powiązane

Zarządzanie Jakością 2-3/2015 (40-41)

Redaktor: Stanisław Drozd

Komentarze

0
Aby dodawać komentarze musisz .
Brak komentarzy

Kalendarz

listopad 2017
  • Listopad
  • Grudzień
  • Styczeń
  • Luty
  • Marzec
  • Kwiecień
  • Maj
  • Czerwiec
  • Lipiec
  • Sierpień
  • Wrzesień
  • Październik
2
Patronat Zaproszenie
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
22
23
25
26
27
28
29
30
WYDARZENIE MIESIĄCA
24.11.2017
XX Międzynarodowa Konferencja Naukowa "Nowa jakość zarządzania. New Quality 2017"
Kazimierz Dolny (Hotel Zajazd Piastowski)
0

Rysunki

Odpowiedzialność społeczna
Definicje jakości
Niż demograficzny
Działania korygująceZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Anonimowi AuditorzyZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
I.S.O.Zarządzanie Jakością 1/2014 (35)
EKGZarządzanie Jakością 2/2012 (28)
ISO 22000Zarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Johnny AuditZarządzanie Jakością 2-3/2015 (40-41)
Metrologia czasuZarządzanie Jakością 1/2013 (31)
Muzeum metrologiiZarządzanie Jakością 2/2014 (36)
Ocena ryzykaZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
NiezgodnościZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Pełnomocnik ds. JakościZarządzanie Jakością 1/2012 (27)
QualitymanZarządzanie Jakością 3-4/2012 (29-30)
RekrutacjaZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Sprężyny z ISOZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
System zintegrowanyZarządzanie Jakością 2/2013 (32)
Wyspa jakościZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Black BeltZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Inherentne właściwościZarządzanie Jakością 1/2016 (43)
Bezpieczeństwo informacjiZarządzanie Jakością 1/2016 (43)

Reklamy

Berendsen Textile Service Sp. z o.o.
Berendsen Textile Service jest europejskim liderem z ponad 150-letnią tradycją. W Polsce działamy od 1996 r. Zaufało nam ponad 12 000 klientów.
S-Net (kompleksowość)
S-NET to dostawca nowoczesnych rozwiązań telekomunikacyjnych dla klientów biznesowych, doceniających kompleksowe usługi najwyższej jakości.
Biblioteka Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych
W książce przedstawiono wyniki prac nad poprawą jakości procesu dydaktycznego przeprowadzonych w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
Roleski
Rodzinna firma ze 100% polskim kapitałem, jej strategia jest nierozerwalnie związana z dbałością o jakość i bezpieczeństwo produktów.
Bitdefender 1
Wybierz program Bitdefender 2018 i zyskaj najlepszą ochronę przed wszystkimi cyber-zagrożeniami. Jest z nami pond 500 milionów użytkowników.
Polski Komitet Normalizacyjny
Wybrane korzyści płynących ze stosowania norm: normy gwarantują bezpieczeństwo, normy oferują praktyczną wiedzę, normy ułatwiają dostęp do rynku.
S-Net (internet)
S-NET to dostawca nowoczesnych rozwiązań telekomunikacyjnych dla klientów biznesowych, doceniających kompleksowe usługi najwyższej jakości.
Documaster Event Cloud II
Documaster Event Cloud to mobilna konferencja oraz innowacyjne podejście do relacji z klientami. Drukuj, skanuj, przesyłaj mobilnie!
BPIC
Brytyjsko-Polski Instytut Certyfikacji - akredytowana jednostka certyfikacyjna, przedstawiciel francuskiej firmy AFNOR i organizacja godna zaufania.
Oponeo
Oferujemy bogaty wybór opon letnich, zimowych oraz całorocznych. U nas znajdziesz opony na każdy sezon do niemal każdego typu pojazdu.
Ten serwis używa plików cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na używanie plików cookies i akceptację  Polityki prywatności.
2017 © Polski Instytut Jakości. All Rights Reserved